Wstyd! Pijany mężczyzna w Bałtyku bił się z ratownikami WOPR. Stanie przed sądem za kąpiel przy czerwonej fladze we Władysławowie

Arkadiusz Biernat
Arkadiusz Biernat
Pijany mieszkaniec województwa śląskiego szarpał się z ratownikami
Pijany mieszkaniec województwa śląskiego szarpał się z ratownikami YouTube
Pijany mężczyzna wszedł do morza we Władysławowie i chciał pływać mimo czerwonej flagi. Był razem z kolegą. Agresywny mieszkaniec Śląska był tak zdesperowany, że zaczął się bić z ratownikami WOPR na oczach setek plażowiczów. Trafi przed sąd. Nagranie z jego wyczynem lotem błyskawicy obiegło całą Polską, wystawiając mu fatalne świadectwo.

Pijany mężczyzna chciał pływać w morzu i bił się z ratownikami WOPR.

Do skandalicznej sytuacji doszło w środę (31 lipca) na plaży we Władysławowie.

Zobaczcie zdjęcia:

Tego dnia, ze względu na wysokie fale, które nie pozwalały na bezpieczne przebywanie w Bałtyku, obowiązywał zakaz kąpieli. Na plaży powiewała czerwona flaga.

Nic sobie z tego nie robili dwaj mieszkańcy województwa śląskiego w wieku 28 i 48 lat. Świadkowie zwracali uwagę, że obaj są pod wpływem alkoholu, na co wskazywały chwiejne kroki.

- Obaj chcieli koniecznie tego dnia popływać i nie stosowali się do poleceń ratowników WOPR

- twierdzi asp. szt. Wojciech Bączek z Komendy Powiatowej Policji w Pucku.

Jeden z nich pomimo kilku upomnień notorycznie wchodził do wody. Był też agresywny. Najpierw próbował sobie z nim dać radę jeden ratownik. Później dołączył do niego kolejny i jeszcze kilku innych.

Ostatecznie mężczyzna siłą został przetransportowany na brzeg. Całość zdarzenia została nagrana telefonem przez świadków.

- W pewnym momencie w akcję byli zaangażowani niemal wszyscy ratownicy. Zamiast czuwać nad bezpieczeństwem musieli użerać się z pijanym turystą

- mówią świadkowie.

Nie przegapcie

Wezwani na miejsce policjanci ukarali mandatem karnym jednego z mężczyzn. Sprawą drugiego, który był siłą wyprowadzany z wody zajmie się wkrótce sąd.

Zobaczcie koniecznie

Mężczyźnie grozi kara grzywny w wysokości do 5 tys. zł.

Mundurowi przyznają, że z takim zachowaniem jeszcze się spotkali. Dodają, że niestosowanie się do poleceń ratowników przez wypoczywających to incydentalne przypadki.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie